Breaking news
Anna Moskwa nowym ministrem klimatu i środowiska

Musimy koniecznie uruchomić w Polsce niezależny system certyfikacji liczników Smart w zakresie zgodności z wymaganiami i funkcjami oraz parametrami i funkcjonalnościami – mówi Mirosław Klepacki, Prezes Zarządu Apator SA.

 

Mirosław Klepacki,
Prezes Zarządu, Apator SA

Rozmawiała: Izabela Żylińska

 

Jakie są największe zagrożenia w realizacji wymogów ustawowych dotyczących harmonogramu wdrażania inteligentnego opomiarowania u indywidualnych odbiorców końcowych?

Wyzwania dla OSD, które niesie roll-out, wiążą się przede wszystkim z koniecznością zapewnienia zasobów monterskich – wymiana liczników będzie dużym wyzwaniem logistycznym. Ponadto urządzenia i system odczytowy muszą spełniać najwyższe standardy cyberbezpieczeństwa.

Stąd też operatorzy powinni powierzyć roll-out sprawdzonym dostawcom krajowym i europejskim. Kluczowym elementem, który zamawiający powinni brać pod uwagę przy tak dużym przedsięwzięciu, jest wsparcie na miejscu zespołów inżynierskich i serwisowych dostawcy.

Pamiętajmy, że liczniki Smart będą pracowały w sieci energetycznej, kluczowej dla bezpieczeństwa kraju. Dostawcy tego typu urządzeń powinni być gruntownie zweryfikowani a bezpieczeństwo dostarczanych przez nich urządzeń i systemów potwierdzona rzetelnymi audytami.

Musimy także koniecznie uruchomić w Polsce niezależny system certyfikacji liczników Smart w zakresie zgodności z wymaganiami i funkcjami (conformance management) oraz parametrami i funkcjonalnościami (performance management), który skutecznie działa w większości krajów UE i jest gwarantem tego, że główne cele roll-outu oraz oczekiwania zamawiających zostaną osiągnięte.

 

Jakie moce produkcyjne inteligentnych liczników powinny być zapewnione, aby sprostać wymaganiom ustawowym dotyczącym terminów wdrożeń?

Ustawa Prawo energetyczne przewiduje, że do końca 2028 roku w Polsce liczniki ze zdalnym odczytem zużycia energii zostaną zainstalowane u co najmniej 80% odbiorców końcowych, w tym, co najmniej w 80% gospodarstw domowych. Z szacunkowych danych operatorów sieci dystrybucyjnych wynika, że obecnie inteligentne liczniki zainstalowane są u ok. 1,9 mln odbiorców końcowych. Docelowa, łączna liczba odbiorców końcowych szacowana jest na ok. 16,3 mln szt. Do wymiany pozostało więc ok. 14,4 mln szt. tych liczników (a zatem od 1,6 do 2,5 mln sztuk rocznie w okresie do roku 2028).

Apator jest przygotowany operacyjnie na roll-out w Polsce: w ostatnich latach systematycznie zwiększał moce produkcyjne, budował niezbędne zasoby organizacyjne i logistyczne, automatyzował procesy, budował stabilną sieć kooperantów.

Silne strony spółki to m.in. bliskość klienta, własne zasoby R&D w Polsce (które na bieżąco reagują na nowe wyzwania techniczne zwykle pojawiające się przy tak skomplikowanych przedsięwzięciach jak roll-outy nowych technologii) oraz szerokie know-how, elastyczne zasoby produkcyjne, technologie przetestowane na rynku krajowym, usługi serwisowe i wsparcie techniczne na miejscu, a także bezpieczeństwo rozwiązań pod kątem cyberataków.

 

Jaka wg Państwa technologia powinna być wiodąca w komunikacji pomiędzy systemem AMI a licznikiem zdalnego odczytu w kontekście planowanego rozporządzenia licznikowego?

Apator ma w ofercie szeroką gamę inteligentnych liczników dostępnych z różnymi technologiami komunikacyjnymi (PLC: PRIME i OSGP; G3 oraz LTE: Cat.1, Cat.4, Cat. M1, LTE 450).

Najważniejsze jest elastyczne i nieortodoksyjne podejście do komunikacji na linii: licznik LZO – infrastruktura AMI. W niektórych warunkach terenowych (np. mocno zurbanizowane obszary miejskie) lepiej będzie się sprawdzała technologia PLC. W innych pozamiejskich lokalizacjach skuteczniejsze mogą być nowoczesne technologie bazujące na sieci komórkowej albo najnowszych rozwiązaniach klasy LP-WAN.

 

Czy wg Państwa zamawiający (OSD) powinni ogłaszać postępowania w podziale na kilka zadań, aby dostawcy mieli większe szanse na wygranie zamówienia?

Podział postępowań na kilka zadań może wiązać się z korzyściami, zarówno po stronie zamawiających, jak i dostawców. Postępowania przetargowe w sektorze energetycznym najczęściej mają charakter wielkoskalowy i wiążą się z kontraktami na dostawy obejmujące okres kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu miesięcy. Dla zamawiającego kluczowa może być w tej sytuacji dywersyfikacja ryzyk związanych z zapewnieniem ciągłości dostaw – co w obecnych, trudnych czasach zaburzonych łańcuchów dostaw nabiera dodatkowego znaczenia. Z kolei dla dostawców to szansa na uzyskanie zamówień w mniejszej skali, ale pozwalających utrzymać ciągłość działania biznesu.

W teorii podział zamówień na kilku dostawców wiąże też ze wzrostem ich konkurencyjności pod kątem ceny, jakości i poziomu innowacyjności dostarczanej technologii. Praktyka z krajowego rynku pokazuje jednak, że głównym kryterium wyboru dostawcy jest cena, zaś zamawiający nie punktują wysoko dodatkowych, funkcjonalnych atrybutów produktów, które stanowiłyby dla dostawcy dodatkowy impuls dla rozwoju nowych, innowacyjnych funkcji (i zyskiwania, tym samym, dodatkowych przewag konkurencyjnych).

Zwracamy też uwagę, że na naszym rynku coraz powszechniejsze stają się aukcje elektroniczne (gdzie głównym „orężem” jest cena), ponadto zamawiający rezygnują z wymogu dostarczenia przez dostawców wzorca (który można sprawdzić, przetestować, a następnie porównać z dostawami), brak też praktyki gruntownej oceny wiarygodności dostawcy (np. zabezpieczenia bankowe, audyty lokalizacji produkcji). To wszystko sprawia, że regionalni, europejscy producenci od kilku lat sukcesywnie tracą rynek na rzecz dostawców z Azji. Te firmy zwykle nie inwestują w Polsce, nie płacą tu podatków, najczęściej nie tworzą też miejsc pracy, nie mają własnego R&D, a pomimo tego zamawiający podejmują mocno ryzykowne decyzje, kierując się wyłącznie ceną. Ze względu na dużą skalę projektu roll-otu Smart Metering w Polsce, możemy go przyrównać do projektów budowy autostrad. Mamy nadzieję, że sytuacje z wykonawcami z odległych rynków, którzy schodzili z placu budowy, nie wykonując zadania (powodując dodatkowo opóźnienia i straty nie tylko dla gospodarki polskiej, ale także dla polskich podwykonawców), już się więcej nie powtórzą. Wierzymy, że „autostradowa” lekcja została dobrze zrozumiana także w sektorze energetycznym.

Dobrym przykładem może być rynek niemiecki, gdzie zamówienia w energetyce przydzielane są kilku dostawcom (zwykle trzem) – zgodnie z otrzymaną punktacją przetargową. Często stosowanym kluczem jest podział: 50%, 30%, 20% zamówień dla firm, które zdobyły odpowiednio największą liczbę punktów w ocenie przetargowej. W ten sposób można zdywersyfikować ryzyko nie tylko od strony zamawiającego (nawet w przypadku nierzetelności jednego z dostawców, zawsze jest jeszcze dwóch dostawców rezerwowych), ale także ze strony producentów, dla których lokalne europejskie rynki są rynkami najważniejszymi i decydującymi o ciągłości biznesu. Dla takich lokalnych europejskich producentów przegranie zamówienia realizowanego przez dwa kolejne lata może oznaczać utratę „ciągłości rynkowej / biznesowej”, z poważnymi konsekwencjami dla całej lokalnej gospodarki. Dzięki podziałowi zamówienia 50/30/20 także dostawcy z drugiej czy trzeciej pozycji na liście mogą przetrwać i konkurencja na rynku jest chroniona.

Podobne praktyki angażowania krajowych i europejskich producentów stosują takie kraje, jak Francja, Norwegia, Finlandia, z czego korzysta gospodarka w regionie. W Polsce zarówno regulacje, jak i praktyki zakupowe, nie służą lokalnym producentom i nie stymulują rozwoju wewnętrznego rynku.

Reasumując, podział zadań między kilku dostawców, w sytuacji, gdy wszystkie te zamówienia trafią do kilku azjatyckich producentów (a niejednokrotnie dystrybutorów, którzy zaopatrują się u tego samego producenta), nie stanowi narzędzia wspierającego i wzmacniającego regionalnych dostawców i lokalną gospodarkę i nie minimalizuje wszystkich ryzyk po stronie zamawiających (realna dywersyfikacja źródeł dostaw, cyberbezpieczeństwo dostarczanych technologii, zapewnienie wsparcia R&D i serwisu na miejscu).

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Przyczytaj pozostałe opinie
dostawców liczników inteligentnych!

 

 

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy ARTSMART Izabela Żylińska. Więcej w Regulaminie.