Breaking news
Targi ENERGETAB już 15-17 września 2020.

IT jest w pewnym sensie systemem nerwowym każdej firmy. Odpowiada za przesyłanie sygnałów informacji w obrębie całego organizmu. IT w firmie energetycznej jest systemem nerwowym szczególnie narażonym na stres. Tak ze względu na codzienne napięcie, w jakim żyje „organizm”, jak i ze względu na zewnętrzne stresujące bodźce: zmieniające się środowisko, coraz większe i nowsze wymagania klientów, czyli zmiany, które następują coraz szybciej.

 nokia

Paweł Niedzielski, Dyrektor ds. Sprzedaży, Sektor Utilities, Nokia

 

Żaden organizm nie jest przystosowany do tak szybkich zmian i konieczności szybkiego przystosowania się. System nerwowy takiego organizmu, jest więc narażony na różne, wewnętrzne i zewnętrzne stresory. Tylko dlaczego dodaje sobie jeszcze do nich własne, niepotrzebne dylematy i rozterki: Nowocześnie czy bezpiecznie? Rozwojowo czy stabilnie? Te i podobne dylematy pojawiają się, kiedy rozważamy wdrażanie nowych technologii, rozwiązań czy procesów biznesowych. Przywołują je zazwyczaj oponenci zmian. Obawiają się, że zbyt nagłe wprowadzanie nowości może zakłócić ciągłość działania i sprzyjać niestabilności. Trudno nie rozumieć takich obaw wynikających przecież z dobrych, skądinąd, tradycji branżowych. Bezpieczeństwo, niezawodność, odporność na kryzysy, wydajność – to cechy jak najbardziej pożądane w rozwiązaniach dla energetyki.Jednak dziś nie są to dylematy uzasadnione. Nowocześnie – nie oznacza – niebezpiecznie. Rozwojowo – nie wklucza – stabilnie. Dobrze zaprojektowane, sensownie wdrażane, nowe rozwiązania mogą łączyć te cechy.

Poza tym, zbyt intensywne rozpatrywanie takich pozornych dylematów nie zostawia wiele czasu na zajmowanie się tymi, które rzeczywiście wymagają (albo już wkrótce będą wymagać) naszej uwagi: cyberbezpieczeństwo, chmura, IoT, 5G, Industry 4.0. Te wszystkie zagadnienia, z którymi spotyka się na co dzień energetyczne IT, mogą być przytłaczające. Każde z nich to przecież istotny kawałek wiedzy, którą trzeba zdobyć, i czasu, który trzeba mieć na analizę – czy i jak to wykorzystać. W dodatku zmiany następują tak szybko, że nie da się ich wszystkich na bieżąco śledzić, a już na pewno – wdrażać.

Tym bardziej, że z drugiej strony mamy wymagania na ciągłość działania, bezpieczeństwo sieci, coraz wyższe parametry SLA oczekiwane przez biznes, a to nie sprzyja eksperymentom z nowymi technologiami, procesami i wprowadzaniu zmian. Może więc poczekać, aż sytuacja się wyklaruje? To jest pewnego rodzaju pokusa. Po jakimś czasie sposoby radzenia sobie z poszczególnymi zagadnieniami zaczynają się utrwalać, są już pierwsze dobre praktyki w branży i jest się na czym wzorować. Ale takie odkładanie na później powoduje, że możemy zapomnieć o przewadze konkurencyjnej i byciu firmą innowacyjną. Niedobrze. Lepiej więc nie czekać. Ale jak się do tego zabrać?

Podejmując powyższe rozważania, zawsze warto popatrzeć, jakie są już doświadczenia w tym zakresie w branży. Nokia współtworzy wraz ze swoimi klientami w energetyce wiele rozwiązań, które mogą posłużyć jako przykłady. Rekomendujemy też naszym klientom, aby szukać doświadczeń i inspiracji szerzej: po pierwsze na całym świecie, po drugie – w szerszym kontekście, jak podobne potrzeby i wymagania. Jeśli na przykład mówimy o komunikacji krytycznej (dyspozytorskiej, alarmowej), to szukajmy doświadczeń także w innych branżach, gdzie szybka, bezpieczna i niezawodna komunikacja jest priorytetem.

Oto kilka przykładów, jak można wykorzystać do tego celu technologię Private-LTE. Przykłady tym bardziej na czasie, że P-LTE to technologia, która budzi ostatnio sporo emocji (szczególnie w związku z dostępnością pasma 450 MHz przeznaczonego w Polsce dla energetyki). „To technologia nieprzygotowana do obsługi komunikacji krytycznej, niesprawdzona w branży” – mówią jej przeciwnicy. „Przeciwnie – doskonale nadaje się do takich zastosowań, bo standardy 3GPP o to dbają; jest nowa – dzięki temu rozwojowa; dobrze sprawdzona w zastosowaniach operatorskich, gdzie pokazuje swoje zalety: szybkość transmisji, małe opóźnienia, łatwość implementacji” – mówią zwolennicy. I traktują takie właśnie dylematy typu: czy wdrażać P-LTE czy rozwiązania tradycyjne, jako dylematy pozorne i niepotrzebne.

Stosunkowo wcześnie te kwestie zostały rozwiązane w obszarach bezpieczeństwa publicznego (tam także są bardzo wysokie wymagania na niezawodność, wydajność i bezpieczeństwo komunikacji). W wielu miastach na świecie systemy, z których korzystają służby ratunkowe, już pracują właśnie w oparciu o P-LTE (Nokia ma wiele takich wdrożeń). Strażacy, ratownicy, policjanci, którzy zaczęli ich używać, bardzo doceniają takie możliwości, jak komunikacja wideo (do przekazywania na bieżąco relacji z miejsca wypadku, katastrofy czy kryzysu) czy szybkie rozwijanie łączności ad hoc na obszarach klęsk żywiołowych. Także z bardzo rozbudowaną komunikacją – np. z użyciem dronów, które nie tylko przekazują na bieżąco transmisję z lotu ptaka z miejsc akcji, ale także analizują skażenia, temperaturę, zadymienie i inne parametry środowiska istotne ze względu na prowadzenie akcji ratunkowej. P-LTE daje bowiem bardzo duże możliwości, jeśli chodzi o transmisję danych. O ile transmisja wideo jest tu najbardziej widowiskowym zastosowaniem, to równoległa transmisja setek i tysięcy strumieni informacji (na przykład o parametrach życiowych z kombinezonów każdego ratownika, wyposażonych w odpowiednie czujniki) ma równie wielkie znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi i efektywności prowadzenia akcji.

W mniej drastycznych okolicznościach, czyli w normalnym życiu miasta czy regionu, P-LTE można doskonale wykorzystać do obsługi różnego rodzaju czujników, sensorów i urządzeń, tworząc inteligentną sieć oplatającą miasto – realne zastosowanie IoT w koncepcji Smart City. Dubaj wprowadza zintegrowane zarządzanie ruchem drogowym, transportem, zaopatrzeniem w wodę i ochroną środowiska. Do tych celów Nokia buduje sieć P-LTE, która do 2020 r. pokryje całe miasto. W Los Angeles sieć P-LTE jest wykorzystywana m.in. do komunikacji w systemie wczesnego wykrywania pożarów i zagrożeń ogniowych. Także wiele mniejszych miast wykorzystuje P-LTE jako elastyczne i wydajne sieci obsługujące funkcje Smart City.

Inny przykład: przemysł wydobywczy. Kopalnie odkrywkowe o powierzchni nieraz przekraczającej 100 km2 zawsze były wyzwaniem dla systemów łączności: bardzo rozproszeni użytkownicy, wielka powierzchnia z koniecznością zapewnienia pokrycia na całym obszarze, przede wszystkim dla użytkowników mobilnych oraz dla obsługi maszyn i urządzeń (zazwyczaj bardziej stacjonarnych, a w każdym razie rzadziej i wolniej się przemieszczających). W ostatnich latach pojawiło się też ciekawe połączenie tych potrzeb: autonomiczne maszyny robocze i pojazdy, które nie mają obsługi, ale muszą bezpiecznie pracować i bezkolizyjnie się poruszać. Rio Tinto w Australii to pierwsza kopalnia, która wdrożyła system autonomicznych pojazdów (co przyniosło 34-proc. oszczędności). Prawie 400-tonowe ciężarówki jeżdżą z prędkością do 60 km/h, wożąc i wyładowując urobek. Widząc taką wielką ciężarówkę, która jedzie bez kierowcy można się nieco przestraszyć, ale można także poczuć przedsmak tego, jak będą kiedyś, być może, wyglądać ulice

z autonomicznymi samochodami. To, co jest jednym ze sztandarowych zastosować 5G (komunikacja na potrzeby autonomicznych pojazdów) już teraz realizujemy w technologii LTE. Tak właśnie komunikują się wywrotki w Rio Tinto, a ich producent – firma Komatsu – przyjęła LTE jako standard w sterowaniu autonomicznymi pojazdami górniczymi. Nawiasem mówiąc, instalacja P-LTE Nokia w kopalni rudy żelaza Rio Tinto była w ogóle pierwszą przemysłową instalacją P-LTE na świecie – zrealizowaną w 2014 r. Wykorzystanie P-LTE do komunikacji autonomicznych pojazdów to naturalny rozwój funkcjonalny tego rozwiązania.

Inne, ciekawe transportowe wdrożenie LTE to obsługa zdalnie sterowanych pociągów. Znowu – pojazd bez kierowcy (maszynisty), a w każdym razie bez takiego siedzącego w kabinie. Pociąg, oprócz całej masy danych telemetrycznych, przekazuje także obraz w czasie rzeczywistym. Maszynista siedzący w „biurze” widzi dokładnie to, co widziałby, siedząc w kabinie. Znowu – LTE (a w przyszłości 5G) jest technologią, która umożliwia taką transmisję z minimalnymi opóźnieniami tak, że pociąg może jechać bez obsługi, ale z zachowaniem wszystkich wymagań związanych z bezpieczeństwem.

Jeśli mówimy o rozproszonej komunikacji na bardzo dużych obszarach, to dobrym przykładem może być farma wiatrowa Sempra Renewables w Nebrasce, USA (> 100 km2) z rozrzuconymi po tym terenie wiatrakami. Nokia jest tam dostawcą sieci i systemu przewidywania i zapobiegania awariom. Dzięki IoT i możliwości bardzo dobrego „oczujnikowania” urządzeń oraz transmisji wielkiej ilości danych, które te czujniki przesyłają, i wreszcie – automatycznej analizie tych danych z użyciem Machine Learning, jesteśmy w stanie przewidywać awarie, które mogą wystąpić i interweniować zanim do tego dojdzie. Wymiana przekładni czy łożyska w takim wielomegawatowym wiatraku jest bardzo kosztowna. Jak liczą w Sempra Renewables, nowy system monitorowania pozwala zaoszczędzić około 90 proc. kosztów obsługi. To także zupełnie nowy model biznesowy dla służb technicznych – odchodzimy od tradycyjnych przeglądów i remontów okresowych oraz doraźnego usuwania awarii w kierunku reagowania zanim jeszcze wystąpią zdarzenia wymagające interwencji.

Tak więc – da się to zrobić. Da się wdrażać i modernizować procesy zgodnie z Industry 4.0, rozpowszechniać i wykorzystywać IoT, zwiększać bezpieczeństwo sieci (zwiększając także jej przepustowość i możliwości). Da się wprowadzać i obsługiwać Smart Grid, a jednocześnie zachowywać i poprawiać te parametry, z których wszyscy jesteśmy rozliczani: SLA, bezpieczeństwo, ciągłość działania. Żeby to robić nie można jednak obciążać się niepotrzebnymi (nieuzasadnionymi) wątpliwościami i rozterkami.

Im wcześniej pozbędziemy się niepotrzebnych dylematów, tym lepiej dla sprawności funkcjonowania naszego IT, które jak umówiliśmy się na wstępie, traktujemy jako system nerwowy organizacji. Im zdrowszy system nerwowy, tym mniej stresu dla całego organizmu, który może działać sprawnie i co równie ważne – rozwijać się. Droga rozwoju nie jest pozbawiona dylematów i rozterek. Ważne, żeby umieć odróżnić te niepotrzebne, których możemy się pozbyć, od tych potrzebnych, które trzeba rozważyć i rozwiązać, aby zrobić kolejny krok.

 


Pełny artykuł ukazał sie w ramach magazynu specjalistycznego "Smart Grids Polska" 2/2019 (22).

Numer można nabyć na: www.smartgridspolska.pl.

sgp 201902 okl


© Artykuł sponsorowany