Breaking news
Zapraszamy do współpracy w 2025 r.! Po więcej informacji skontaktuj się z nami mailowo: [email protected]

Od początku tygodnia w Polsce wprowadzono stopnie zasilania, które ograniczyły dostawy prądu do zakładów przemysłowych. Społeczeństwo zastanawiało się czy osoby prywatne, żyjące w miastach i na obszarach wiejskich, też przypadkiem nie zostaną zagrożone tego typu działaniami. Jak się okazuje brak prądu może być nie tylko problemem dla dużych przedsiębiorców. Może stać się również problemem dla sprawnego działania infrastruktury transportowej, czyli wszelkich pojazdów zasilanych energią elektryczną, które z założenia stanowią nieodłączny element Smart City i Smart Regions. Konsekwencje ograniczenia dostaw prądu w miastach, a co za tym idzie - jego transportowego paraliżu, przedstawił dla naszych Czytelników prof. Adam K. Prokopowicz z Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki.

prof. Adam Prokopowicz

 

prof. Adam K. Prokopowicz
Instytut Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.):

 

Ostatnie upały wykazały, że polska sieć energetyczna wymaga, tak jak wiele innych elementów infrastruktury, dalszej pracy, innowacji i inwestycji. Wiele zrobiono, ale to wiele to jeszcze za mało, jeśli Polska chce być krajem nowoczesnym i dogonić zgodnie z polityką spójności inne kraje Unii Europejskiej. Z punktu widzenia sieci energetycznej, transportu i jego elektryfikacji oraz koncepcji inteligentnych miast dostarczenie odpowiedniej ilości energii ma podstawowe znaczenie. Po pierwsze, należy pamiętać, że trzy powyżej wymienione elementy są ze sobą wzajemnie powiązane. Nie będzie inteligentnych miast i zrównoważonego transportu, jeśli sieć energetyczna nie będzie miała odpowiedniej mocy i przepustowości. Nawet bez upałów jest to jasno widoczne. Przypomnijmy sobie trudności z ładowaniem autobusów elektrycznych w Warszawie (kiedy "korki" wysiadały w całych dzielnicach) lub zapewnieniem energii elektrycznej dla Pendolino. Zupełnie paradoksalne jest nawoływanie przez wysokich urzędników do wyłączania klimatyzacji w upały, aby oszczędzi energię. To po co ta klimatyzacja? Idąc tym tokiem rozumowania proponuję tej zimy wyłączyć ogrzewanie w domach mieszkalnych.

Trzeba poważnie zastanowić się nad rozwojem nowoczesnej sieci elektrycznej. Polska nie jest w ruinie, ale wiele zadań trzeba jeszcze wykonać, a nie siedzieć na laurach i powoływać się jedynie na wzrost PKB. Modernizacja sieci przesyłowej oraz zwiększenie udziału alternatywnych źródeł energii w bilansie energetycznym kraju jest jednym ze strategicznych zadań państwa, ale co ciekawe, dużo inicjatyw w tym zakresie ma również charakter oddolny, wychodzi od przedsiębiorców zainteresowanych efektywnym gospodarowaniem energią i uniezależnieniem się od krajowej sieci energetycznej poprzez instalowanie lokalnych źródeł energii opartych na zasobach odnawialnych. Przykładem takich inicjatyw jest klaster Green Energy (energyeu.org), którego zasadniczym celem jest ułatwienie przedsiębiorcom, samorządom i osobom fizycznym dostępu do nowoczesnych, efektywnych technologii w zakresie energetyki odnawialnej.

Jeśli chodzi o samochody i pociągi elektryczne w porównaniu z tymi napędzanymi benzyną czy ropą, to trudności z dostarczeniem energii mają podobny wpływ. Jeśli nie będzie dostaw prądu, to oczywiście nie będzie można naładować akumulatorów w samochodach i Pendolino stanie w polu. Są oczywiście możliwości zgromadzenia pewnych zapasów energii, ale to zapewni tylko krótkotrwale rozwiązanie. Pamiętajmy jednak, że brak energii będzie miał wpływ także na standardowe napędzane benzyną czy gazem samochody. Przecież stacje paliw muszą mieć elektryczność, aby pompować benzynę do baków i zapewnić bezpieczeństwo na stacjach benzynowych. Tak czy inaczej problem nie jest w samochodach i autobusach eklektycznych, metrze czy pociągach, ale w zapewnieniu takiej sieci i sytemu dostaw energii, aby nowoczesny transport (elektryczny i standardowy) mógł funkcjonować. I tutaj mała dygresja na temat roli państwa. We wszystkich krajach, nawet tych o bardzo kapitalistycznej gospodarce (np. USA, Kanada) państwo zachowało sobie mechanizmy działania w sytuacjach kryzysowych takich, jak totalny niedobór elektryczności. Tak musi być także Polsce. Dlatego warto dokładnie przemyśleć warunki prywatyzacji wszystkich strategicznych podmiotów zajmujących się dystrybucją energii elektrycznej, na przykład takich jak PKP Energetyka, ale to już temat na inny artykuł.