Specjalnie dla Smart-Grids.pl Michał Siembab, nowy Dyrektor Generalny PIGEO, prezentuje swoją opinię na temat przedstawionych 17 września br. przez Ministerstwo Gospodarki propozycji nowego systemu wsparcia dla producentów energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii.
Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej (PIGEO) uważa, że dobrze iż Ministerstwo Gospodarki po kilkudziesięciu miesiącach oczekiwania branży, w końcu jakiś projekt przedstawiło. Niestety powtórzona w czasie konferencji teza, że należy najpierw zadecydować o nowej wizji, a dopiero potem pochylić się nad szczegółami, po uważnej analizie zaproponowanych zmian, jest nie do obrony. Poprzedni system z wszelkimi swoimi wadami, który znacząco hamował rozwój np.: biogazowni czy fotowoltaiki (także małej na potrzeby prosumentów) został zastąpiony systemem jeszcze bardziej zawiłym.
Pobieżna analiza zaprezentowanego mechanizmu wskazuje, że inwestor starający się o finansowanie zewnętrzne planowanej przez siebie inwestycji będzie miał problem ze znalezieniem instytucji chętnej do jej kredytowania. Przy wzroście powodowanym chociażby inflacją, wszystkich kosztów operacyjnych każdej z technologii, cena za generowaną energię ma być stała przez okres 15 lat i to, w myśl filozofii ministerstwa, na jak najniższym poziomie.
System aukcji ma być nadzorowany przez Ministerstwo Gospodarki, nie jest jednak pewne z jaką częstotliwością resort organizował będzie te przetargi.
Dodatkowo każdy projekt obowiązkowo będzie musiał przejść jeszcze preweryfikację i spełnić szereg warunków dodatkowych by móc w ogóle wystąpić o prawo do startowania w systemie. Te dodatkowe obowiązki wydłużą i skomplikują i tak długi czas przygotowania projektu od koncepcji do fizycznej produkcji energii.
Cel Ministerstwa Gospodarki, by nowy system był maksymalnie transparentny dla branży, tani w funkcjonowaniu dla konsumentów energii oraz wykorzystujący w jak największym stopniu nasze krajowe zasoby, jest bardzo dobry. Jednakże mając w pamięci doświadczenia z funkcjonowania ustawy o zamówieniach publicznych i częsty wybór na wykonawcę podmiotu oferującego najniższą cenę, należy obawiać się, że podmioty, które w aukcji zwyciężą, oferując najniższą cenę, w toku eksploatacji instalacji upadną. Rosnące koszty operacyjne, zależne od warunków pogodowych (często trudnych do przewidzenia), przychody i inne trudności w zderzeniu z twardym mechanizmem ustawy mogą spowodować bankructwa, a w konsekwencji zaprzestanie generacji energii i niewypełnienie krajowych zobowiązań wynikających z pakietu klimatyczno-energetycznego.
Najbardziej boli fakt, że rozwijająca się głównie nakładem sił i środków inwestorów prywatnych, rozproszona energetyka odnawialna i prosumenci, nie znajdują należytego wsparcia od państwa. Są oni traktowani jak intruzi, a nie podmioty zwiększające innowacyjność polskiej gospodarki, budujące cenne miejsca pracy. Zobowiązania pakietu klimatycznego są traktowane jako bariera w rozwoju, a nie szansa na skok cywilizacyjny nie tylko branży energetycznej, ale i społeczeństwa. Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej (PIGEO) przy wsparciu firm członkowskich przygotuje szczegółową analizę zaproponowanych rozwiązań, odnosząc się do zaproponowanej przez ministerstwo idei. Z naszej strony zaproponujemy szereg propozycji rozwiązań szczegółowych licząc, że głos branży zostanie usłyszany przez przygotowujących projekt ustawy.