Przy okazji konferencji spółki Apator po I kw., prezes Andrzej Szostak opowiedział przedstawicielom rynku o obecnej sytuacji rynku producentów mierników mediów. W przypadku inteligentnych liczników, na które tak bardzo spółka liczyła i widziała w nich szansę na skokowy wzrost przychodów nie jest tak dobrze, jak mogło wydawać się kilka lat temu. Firmy energetyczne nie wymieniają ich w zapowiadanym tempie, a konkurencja jest silna. Ponadto regulator rynku często zmienia zasady, więc rynek jest również niestabilny. Apator skutecznie walczy jednak o kolejne przetargi. Zarabia nawet tam, gdzie oferta jego konsorcjum została odrzucona (niedopatrzenie formalne współkonsorcjanta).
- Jako poddostawca liczników walczymy o udziały w rynku, bo zwiększamy nasze szanse na wygraną w kolejnych przetargach. W ramach projektu Smart City Wrocław dostarczymy liczniki za 24,3 mln zł. To oznacza, że przychody z inteligentnych liczników będą już widoczne w wynikach za 2015 r. - zaznacza Andrzej Szostak, prezes Apatora.
Wspomniane turbulencje rynku, wynikające ze zmian panujących zasad, są dla Apatora w miarę neutralne, gdyż spółka posiada konw-how w zakresie różnych systemów inteligentnego opomiarowania. Obecnie masowa wymiana liczników na systemy inteligentne zapowiadana na najbliższy okres została przesunięta w czasie. W tym okresie ma zastać zbudowana sieć opomiarowania stacji elektroenergetycznych, służąca odbiorowi danych z liczników inteligentnych. Natomiast, jak zaznaczał prezes dla Apatora, też jest to dobra informacja, bo w tych przetargach również spółka będzie brała udział. A wartość tego rynku jest szacowana na 1 mld zł do 2017 roku.
Co do zysków w minionym kwartale, to widoczny był spadek przychodów i wzrost rentowności w I kw. 2014 roku. Wynika to głównie ze sprzedaży w 2013 r. spółki Newind, która generowała wysokie przychody, ale przy niskich rentownościach. Wyższy był również udziałuw sprzedaży produktów wysokomarżowych. To pozwoliło Apatorowi osiągnąć wynik netto o 25 proc. wyższy niż przed rokiem przy spadku przychodów o 9 proc. w stosunku do I kw. 2013 roku. Prezes wspomniał również, że prognoza na 2014 r., zakładająca 730-760 mln zł przychodów i 75-78 mln zł czystego zysku, nie jest zagrożona.
- Mamy już właściwie zapełniony portfel zamówień. Jestem spokojny o prognozę, a w przypadku zysku netto możemy wyjść nawet nieco ponad plan - ujawnia prezes Szostak.
Prezes zdradził również, że w 2015 r. możliwe będą kolejne akwizycje. Pierwszą ze spółek, przejętą już za kadencji obecnego prezesa, był Elkomtech, którego wyniki są konsolidowane od II kw. 2014 r. Obecnie w zasięgu spółki są europejskie podmioty o wartości nawet 100 mln euro, natomiast - jak zaznacza prezes - ciekawszymi celami są obecnie spółki o wartości 100-200 mln zł.