Breaking news
ENERGA-OPERATOR rozstrzygnęła postępowanie zakupowe obejmujące dostawy blisko 0,5 mln liczników zdalnego odczytu. Montaż liczników rozpocznie się w 2022 roku.

Jeśli specyfikacje przetargowe będą kształtowane zbyt szczegółowo, to w przypadku ograniczenia lub braku mocy produkcyjnych będzie skutkowało opóźnieniami w harmonogramie implementacji Smart Meteringu – mówi Piotr Derbis, Zastępca Dyrektora ds. Sprzedaży, Landis+Gyr Sp. z o.o.

 

Piotr Derbis,
Zastępca Dyrektora ds. Sprzedaży, Landis+Gyr Sp. z o.o.

Rozmawiała: Izabela Żylińska

 

Jakie są największe zagrożenia w realizacji wymogów ustawowych dotyczących harmonogramu wdrażania inteligentnego opomiarowania u indywidualnych odbiorców końcowych?

Odpowiadając na pytanie, może warto przede wszystkim przeliczyć podane w nowelizowanej ustawie prawo energetyczne procenty na konkretne ilości liczników, które muszą być zainstalowane w sieci w kolejnych etapach.

Odliczając ilości liczników zainstalowane w poprzednich latach przez spółki OSD, można przyjąć, że 15% punktów poboru energii, wyposażonych w licznik zdalnego odczytu do dnia 31 grudnia 2023 roku, oznacza konieczność wyprodukowania, dostarczenia i zainstalowania około 2 mln sztuk w ciągu najbliższych 2,5 roku. W ciągu następnych 2 lat czyli do końca 2025 roku – kolejne 2,6 mln liczników, a następnie do końca 2027 – 3,9 mln. Jest to przedsięwzięcie o bardzo dużej skali, nie tylko ze względu na konieczność poniesienia przez OSD ogromnych nakładów inwestycyjnych, ale również ze względu na wysiłek organizacyjny i logistyczny związany z instalacją rządzeń oraz przygotowaniem systemów pomiarowych do przyjęcia tak dużej ilości danych pomiarowych. Jednym z istotnych zagrożeń mogą być ograniczone zasoby ludzkie spółek dystrybucyjnych, aby w tak krótkim czasie przeprowadzić instalację liczników i uruchomić odczyt danych. Doświadczenia z innych krajów UE wskazują na konieczność zaangażowania w trakcie roll-outu firm zewnętrznych w sam proces dystrybucji i montażu urządzeń w sieci elektroenergetycznej.

Patrząc z kolei na proces przygotowania inwestycji oraz procedur przetargowych, z pewnością dla producentów i dostawców liczników istotne będzie przyjęcie jednolitego standardu wymagań technicznych we wszystkich spółkach OSD, prowadzące do ograniczenia dodatkowych kosztów związanych ze zbyt rozbudowanymi szczegółowymi wymaganiami dla liczników zdalnego odczytu. W tym zakresie największym zagrożeniem będzie utrwalenie dotychczasowego podziału, który możemy zaobserwować w spółkach OSD w zakresie wyboru głównej technologii komunikacyjnej pomiędzy licznikiem a systemem pomiarowym. Będzie to w dłuższej perspektywie prowadziło do ograniczania liczby potencjalnych dostawców liczników w poszczególnych spółkach i ograniczenie konkurencji. Specyfikacje powinny dopuszczać w każdym przypadku możliwość rozwiązań alternatywnych w zakresie komunikacji, aby zapewnić otwartość na nowe rozwiązania. Z naszej, strony mimo, że jesteśmy producentem liczników wyposażonych w różne technologie komunikacyjne, zarówno PLC, jak GSM, chcemy promować rozwiązania przygotowane już pod przyszłe technologie sieci 5G i Internetu Rzeczy.

 

Jakie moce produkcyjne inteligentnych liczników powinny być zapewnione, aby sprostać wymaganiom ustawowym dotyczącym terminów wdrożeń?

Przedstawione powyżej liczby wprost wskazują na konieczność zapewnienia mocy produkcyjnych na potrzeby rynku w Polsce na poziomie od 1 do 2 mln liczników rocznie. Jeśli specyfikacje przetargowe będą kształtowane zbyt szczegółowo, prowadząc do eliminacji z postępowań większości dostawców, to będziemy mieli do czynienia z podziałem rynku pomiędzy 2–3 dostawców, co w przypadku ograniczenia lub braku mocy produkcyjnych będzie skutkowało opóźnieniami w harmonogramie implementacji Smart Meteringu. Innym aspektem wdrożenia, który może być istotniejszy niż zapewnienie mocy produkcyjnych, jest odpowiednie zorganizowanie łańcucha dostaw komponentów przez poszczególnych producentów. Dywersyfikacja dostawców również z tego powodu nabiera szczególnego znaczenia, co można było zaobserwować na rynku produktów elektronicznych w okresie ostatniego roku, gdzie ze względu na braki komponentów terminy dostaw urządzeń elektronicznych ulegały znacznemu wydłużeniu. Wpływ na produkcję liczników energii elektrycznej jest tak sam, jak na produkcje elektroniki użytkowej.

 

Jaka wg Państwa technologia powinna być wiodąca w komunikacji pomiędzy systemem AMI a licznikiem zdalnego odczytu w kontekście planowanego rozporządzenia licznikowego?

Odnosząc się na początku naszej odpowiedzi do opublikowanego w dniu 24 czerwca 2021 r. projektu rozporządzenia w sprawie systemu pomiarowego, zawierającego także minimalne wymagania techniczne dla liczników zdalnego odczytu, należy zauważyć, że rozporządzenie w zakresie wyboru wiodącej technologii komunikacji w systemie AMI nie wprowadziło żadnej rekomendacji, kierując się zasadą zachowania neutralności. Można oczywiście interpretować to dwojako. Z jednej strony rozporządzenie, jakby legitymizuje dokonane przez spółki OSD wybory technologii i wzmacnia podział pomiędzy poszczególnymi OSD na różne technologie (PLC PRIME, OSGP, PLC G3, LTE 2G/4G). Jednak z drugiej nie wyklucza możliwości wprowadzania rozwiązań mieszanych. Tym bardziej, jeśli mówimy o połączeniu PLC z technologiami GSM, które to było już stosowane we wdrożeniach z zakresu inteligentnego opomiarowania.

W swoich planach stawiamy na LTE dla Internetu Rzeczy (IoT), czyli technologię Cat M1/NB1. Wynika to z lepszego zasięgu i penetracji sygnału radiowego niż w przypadku np. „klasycznej” technologii LTE 4G, mniejszego poboru mocy modułu komunikacyjnego oraz zagwarantowanej obsługi tej technologii w sieciach GSM kolejnych generacji. Ostatnia cecha jest istotna z punktu widzenia gwarantowanego czasu pracy licznika w sieci, aby nie wystąpiła konieczność demontażu liczników z powodu wyłączenia danej technologii przez operatorów telekomunikacyjnych sieci GSM.

 

Czy wg Państwa zamawiający (OSD) powinni ogłaszać postępowania w podziale na kilka zadań, aby dostawcy mieli większe szanse na wygranie zamówienia?

Na konieczność podziału dużych projektów związanych z dostawą urządzeń na kilka zadań wskazywaliśmy wielokrotnie w czasie różnych spotkań branżowych, konferencji oraz w naszych materiałach firmowych. Była to praktyka stosowana już dużo wcześniej w postępowaniach przetargowych w innych krajach UE. W rezultacie, taki sposób kształtowania postępowań przetargowych w sposób istotny przyczynił się do rozwoju konkurencji na rynkach lokalnych oraz globalnie w Europie, dając szansę rozwoju wielu dostawcom. Również dla spółek OSD realizujących projekty inteligentnego opomiarowania, podział taki stwarzał możliwość dywersyfikacji dostawców i zapewniał dostępność na rynku kilku podobnych urządzeń spełniających wymagania techniczne.

Warto podkreślić, że ostatnio ogłoszone przez OSD postępowania wprowadziły właśnie taki podział, dzięki któremu zamówienie mogą uzyskać dwie lub trzy firmy. Z punktu widzenia wdrożenia liczników zdalnego odczytu, zgodnie z harmonogramem zawartym w ustawie prawo energetyczne, jest to dla grona producentów liczników bardzo dobry sygnał. Na pewno przyczyni się to do rozwoju konkurencji i wzrostu zainteresowania polskim rynkiem, otwierając w przyszłości szerokie perspektywy dla wykorzystania liczników zdalnego odczytu, np. w instalacjach sieci domowej, do zarządzania mikrogeneracją lub optymalizacji zużycia energii.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Przyczytaj pozostałe opinie
dostawców liczników inteligentnych!

 

 

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy ARTSMART Izabela Żylińska. Więcej w Regulaminie.