Breaking news
Anna Moskwa nowym ministrem klimatu i środowiska

Największym zagrożeniem w procesie realizacji wymogów ustawowych dotyczących harmonogramu wdrażania inteligentnego opomiarowania jest powszechnie znany problem w dostępności surowców i komponentów – mówi Remigiusz Kosik, Sales director Sagemcom E&T, Sagemcom Poland Sp. z o.o.

 

Remigiusz Kosik,
Sales director Sagemcom E&T, Sagemcom Poland Sp. z o.o.

Rozmawiała: Izabela Żylińska

 

Jakie są największe zagrożenia w realizacji wymogów ustawowych dotyczących harmonogramu wdrażania inteligentnego opomiarowania u indywidualnych odbiorców końcowych?

Największym zagrożeniem w procesie realizacji wymogów ustawowych dotyczących harmonogramu wdrażania inteligentnego opomiarowania jest powszechnie znany problem w dostępności surowców i komponentów. Doskwierające braki w sposób istotny mogą zaburzyć zakładany harmonogram wdrażania inteligentnego opomiarowania, mają one bowiem bezpośredni wpływ na możliwości produkcyjne, a co za tym idzie – na terminowość dostaw. Według informacji dobiegających z rynku ta trudna sytuacja może potrwać około dwóch lat, a więc w sposób bardzo istotny nakłada się na zakładany w naszym kraju harmonogram wdrażania inteligentnego oprogramowania. Obecnie przyjęty harmonogram jest dość ambitny i jego realizacja nawet przy optymalnej sytuacji na rynku w odniesieniu do dostępności surowców i komponentów będzie wymagała znacznego zintensyfikowania procesów zakupowych u poszczególnych OSD. Ciężko jest lokalne przeciwdziałać ogólnoświatowym kryzysom, ale niezmiernie pomocna będzie powtarzalność specyfikacji zakupowej. Dostawca, który musi się zmagać z dostępnością poszczególnych komponentów liczoną w miesiącach, będzie mógł antycypować we własnych procesach zakupowych, jeśli będzie miał gwarancję, że specyfikacja techniczna w części sprzętowej pozostanie bez zmian w toku kilku kolejnych postępowań.

 

Jakie moce produkcyjne inteligentnych liczników powinny być zapewnione, aby sprostać wymaganiom ustawowym dotyczącym terminów wdrożeń?

Moce produkcyjne obecnych na naszym rynku producentów wydają się wystarczające. Podmioty aktywnie działające, czyli startujące cyklicznie w postępowaniach zakupowych, posiadają wystarczający potencjał na realizację tego zadania. Obecnie procesy produkcyjne w znacznym stopniu wykorzystują robotyzację, przyśpieszając w ten sposób cały cykl, jednoczenie podnosząc jakość masowo wytwarzanych urządzeń. W odniesieniu do Sagemcom, nasza linia produkcyjna w Dinan we Francji realizuje produkcję na lokalny rynek w ilości 300 000 urządzeń miesięcznie. Jeśli zestawimy to z liczbą urządzeń podlegających wymianie w Polsce, to teza o wystarczających mocach produkcyjnych staje się uprawniona.

 

Jaka wg Państwa technologia powinna być wiodąca w komunikacji pomiędzy systemem AMI a licznikiem zdalnego odczytu w kontekście planowanego rozporządzenia licznikowego?

Technologia komunikacyjna jest niezmiernie ważna w odniesieniu do zakładanych celów i właśnie dlatego powinna to być technologia obecnie najnowocześniejsza. Urządzenia pomiarowe kupowane są na co najmniej jeden okres legalizacyjny. Spójrzmy, co było dostępne na rynku odnośnie technologii komunikacyjnych 8 lat temu i oczywistym stanie się, że duża ich część wyszła już z powszechnego użycia, jak chociażby S-FSK w licznikach z komunikacją PLC. My, jako producent, jesteśmy agnostyczni w odniesieniu do technologii wykorzystywanych w komunikacji. Staramy się podążać za trendami i implementować w naszych urządzeniach najnowsze i – co ważne – otwarte rozwiązania, dlatego też wskazywanie jednej konkretnej technologii byłoby w sprzeczności z naszą filozofią współpracy z klientem i realizowania jego potrzeb. Obecnie dla PLC najnowsza jest modulacja OFDM i protokoły takie, jak PRIME czy G3, coraz częściej z wykorzystaniem szerszego pasma FCC. Jeśli chodzi o komunikację radiową, to LTE-M/NB-IoT.

Dodatkowym kryterium powinna być możliwość aktualizacji wybranego rozwiązania do nowszego standardu. Jako przykład mogę podać PRIME, który z 1.3.6 obecnie ewoluuje do 1.4. Nasze urządzenia dostarczone w poprzednich latach do jednego z krajowych OSD mogą zostać bez problemu zaktualizowane do tej najnowszej wersji.

Można to skonkludować następująco: wiodąca technologia powinna być nowoczesna, otwarta i sprawdzona w działaniu przez innych uczestników procesu wymiany liczników na inteligentne w Europie.

 

Czy wg Państwa zamawiający (OSD) powinni ogłaszać postępowania w podziale na kilka zadań, aby dostawcy mieli większe szanse na wygranie zamówienia?

Od samego początku naszego udziału w krajowych dostawach liczników inteligentnych staraliśmy się rekomendować taki właśnie tryb prowadzenia postępowań. Jako jedna z firm realizująca masowe dostawy do hiszpańskiego OSD, a było to zanim lokalny rynek rozpoczął prace nad wdrożeniem inteligentnego opomiarowania, doceniliśmy korzyści dla obu stron wynikające właśnie z podzielenia postępowania na kilka zadań.

Wymieniona w pytaniu korzyść dla dostawcy w postaci większej szansy na komercjalizację produktu jest tylko częścią szerszego zbioru. Patrząc na proces zakupowy oraz bezpieczeństwo realizacji dostaw z perspektywy OSD, możemy dostrzec kolejne znacznie ważniejsze aspekty – planując zakup z podziałem na zadania, uniezależniamy się od jednego dostawcy. Dostrzegając problemy z dostępnością komponentów, perturbacje wywołane pandemią w odniesieniu do zasobów ludzkich oraz zamykaniem gospodarek poszczególnych państw, oczywistym staje się fakt, że im więcej mamy dostawców w procesie, tym większe szanse na realizacje celów.

Kolejnym istotnym argumentem jest osiągana w ten sposób interoperacyjność kilku producentów w ramach jednego postępowania. Pozwala to na skrócenie przyszłych procesów zakupowych i większą konkurencyjność.

Prowadzone w ten sposób postępowania mogą mieć również znacznie większe wolumeny, ponieważ ryzyko związane z niewywiązywaniem się jednego dostawcy jest kompensowane przez kolejnych.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Przyczytaj pozostałe opinie
dostawców liczników inteligentnych!

 

 

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy ARTSMART Izabela Żylińska. Więcej w Regulaminie.