Dwudziestokrotny przyrost nowych mocy w fotowoltaice

Firma Maybatt, dzięki ostatniej realizacji – budowy farmy fotowoltaicznej dla Polskiej Grupy Energetycznej największej firmy energetycznej w Polsce, na pewno zwróciła na siebie uwagę potencjalnym inwestorom. O planach spółki z Bartłomiejem Zysińskim, Prezesem Zarządu Maybatt rozmawia Krzysztof Kochanowski.

 

Krzysztof Kochanowski: Czy realizacja dla lidera systemowej energetyki jest kluczową inwestycją firmy?

Bartłomiej Zysiński: Łączna moc farmy zrealizowanej dla PGE wynosi 0,6, MWp i składa się ona z 2400 paneli, o łącznej powierzchni 3,5 tys. m2, zainstalowanych w 16 rzędach. Każdy panel jest o mocy 250 Wp – rocznie elektrownia ma produkować przynajmniej 550 MWh brutto. W związku z lokalizacją, farma chroniona jest przez instalację odgromową, składającą się z 200 masztów – każdy o wysokości 4 m. Wybudowana i oddano do użytku elektrownia fotowoltaiczna dla PGE na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim na pewno jest jedną z ważniejszych realizacji naszej firmy, ale nie największą. Wybudowaliśmy m.in. farmę fotowoltaiczną o mocy 1,4 MWp w Dolinie Zielawy w Bordziłówce na obszarze 3,5 ha gdzie zainstalowanych zostało ponad 5600 paneli słonecznych. Inwestorem była spółka Energia Dolina Zielawy, należąca do pięciu gmin: Sosnówka, Jabłoń, Podedwórze, Wisznice oraz Rossosz. Wybudowaliśmy też kilka nieco mniejszych farm o mocach od 500 do 1000 kWp. Oczywiście zlecenie od takiego klienta, jakim jest systemowa energetyka było bardzo ważne, bo oznacza to, że eksperci z zawodowej energetyki doceniają nasze projekty i kompetencje.

K.K.: Czy zatem zlecenia na budowę farm fotowoltaicznych z zawodowej energetyki są zapowiedzią boomu dla tej branży?

B.Z.: Owszem to, co dzieje się obecnie w fotowoltaice możemy nazwać boomem. Mieliśmy zastój inwestycyjny, który trwał kilkanaście lat, a teraz następuje dynamiczny przyrost mocy. W 2014 roku mieliśmy wzrost 20-krotny z 1,3 MW do 26 MW. Szacujemy, że ten rok zakończy się przynajmniej podwojeniem ilości mocy zainstalowanej, a więc osiągniemy około 50-70 MW. Oczekiwać możemy, że przez najbliższe lata w związku z dużym zainteresowaniem inwestorów zarówno aukcjami jak i innymi modelami finansowania fotowoltaiki, ten przyrost mocy będzie nadal się zwiększał. Dlatego liczę na to, że wielu inwestorów skorzysta z naszej oferty i będzie z nami współpracować. Doświadczenie, jakość prac instalacyjnych, dobre praktyki oraz referencje od klientów m.in. PGE, na pewno są dobrą gwarancją naszych usług. Dlatego jestem przekonany, że portfel zamówień na 2016 r. będzie jeszcze większy. Budujemy farmy fotowoltaiczne nie tylko dla inwestorów systemowych takich jak m.in. energetyka zawodowa, ale też dla inwestorów indywidualnych.

K.K.: Czy obserwuje Pan zainteresowanie polskim rynkiem fotowoltaicznym zagranicznych inwestorów?

B.Z.: Oczywiście. Inwestorzy zagraniczni są na naszym rynku od kilkunastu lat. Na razie byli uśpieni, bo nic się nie działo. Czekali na moment, aż powstaną u nas regulacje, które podniosą rentowność tej technologii produkcji energii. Duże oczekiwania były związane z tzw. dużym trójpakiem energetycznym, który jak wiadomo nie został przyjęty przez Sejm. Dlatego w fotowoltaice nie było inwestycji. Od kiedy mamy ustawę o OZE i narzędzia systemowego wsparcia - dofinansowania dla tej technologii np. stałe taryfy dla małych instalacji; inwestorzy uruchomili wreszcie swój kapitał inwestycyjny. Również energetyka zawodowa, która przez wiele lat była sceptyczna wobec tej technologii, obecnie jest bardzo aktywna. tacy gracze jak Energa, PGE czy Tauron coraz już zainwestowali w w fotowoltaikę. W mojej ocenie przy obecnej dynamice inwestycji w nowe konwencjonalne moce wytwórcze w energetyce, , oraz dzięki pojawiających się sprzyjających narzędziach wsparcia właśnie dzięki fotowoltaice możemy uzyskać najlepsze efekty w zakresie szybkiej odbudowy mocy wytwórczych.

K.K.: Rzeczywiście stopa zwrotu z kapitału przy inwestycjach w fotowoltaice jest obecnie o wiele bardziej atrakcyjna niż kilka lat temu. Niemniej energetycy twierdzą, że niezależnie od tego, jaki będzie przyrost nowych mocy, to źródła energii oparte na fotowoltaice nie będą funkcjonować w tzw. podstawie, a jedynie, jako moce uzupełniające. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

B.Z.: Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Jerzy Majchrzak powiedział, że w polskim systemie elektroenergetycznym mamy wystarczająco dużo energii elektrycznej, brakuje natomiast mocy. Fotowoltaika może być tą technologią, która w szybkim czasie zrównoważy te braki. Niewątpliwie fotowoltaika jeszcze długo nie będzie podstawowym źródłem energii w Polsce.. Natomiast na pewno powinna być postrzegana jako najlepsze uzupełnienie dla konwencjonalnej energetyki szczególnie w tzw. szczycie zapotrzebowania na moc. Szczególną rolę fotowoltaika będzie pełniła w rozwoju tzw. energetyki obywatelskiej, czyli prosumenckiej. To jest naturalny kierunek rozwoju energetyki zarówno pod kątem podniesienia bezpieczeństwa energetycznego odbiorców, a także poprawienia jakości dostarczanej energii bez konieczności dodatkowego obciążania sieci dystrybucyjnej. Energetyka rozproszona na pewno jest w stanie poprawić szczególnie ciągłość dostaw energii na tych obszarach, które mają permanentne problemy z przerwami w zasilaniu. Wzrost inwestycji w energetyce prosumenckiej pozwoli pewnej grupie odbiorców zapewnić sobie prąd na własne potrzeby, a tym samym spowoduje zmniejszenie obciążenia w sieciach dystrybucyjnych. Rozwój rynku prosumenckiego będzie też determinował rozwój technologii smart grid w tym potrzebę instalowania tzw. inteligentnych liczników energii lub urządzeń kumulujących i przechowujących energię np. magazynów energii. Przyglądamy się technologiom smart gridowym z uwagą, bo zależy nam na tym, aby wykorzystać wszystkie te technologie tak, aby skonfigurować źródła fotowoltaiczne swoim klientom w sposób optymalny.

K.K.: Od nowego roku nowe inwestycje w OZE będą realizowane w tzw. systemie aukcyjnym. Czy będzie to główny motor rozwoju fotowoltaiki?

B.Z.: W moim odczuciu system aukcyjny nie będzie decydującym mechanizmem rozwoju naszej branży. Fotowoltaika dzięki tzw. taryfie stałej, dofinansowaniu z NFOŚiGW, preferencyjnymi bankowym kredytom, funduszom zagranicznym i na końcu właśnie systemowi aukcyjnemu ma wreszcie kilka silnych mechanizmów wsparcia. Ta sytuacja powinna zapewni

tej branży rozwój na wiele lat. Oczywiście system aukcyjny będzie istotny dla inwestorów budujących duże farmy fotowoltaiczne. Niemniej według mnie najbardziej naturalnym i najzdrowszym rynkiem dla tej technologii jest rynek prosumencki oraz rynek małych i średnich przedsiębiorstw, a więc inwestycje w mniejsze instalacje do 1 MWp mocy.

K.K.: Jaki jest potencjał polskiego rynku fotowoltaicznego?

B.Z.: Szacuje się, że PSE jest gotowe na przyłączenie do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego ok 6GWp fotowltaiki wytwarzanej w instalacjach komercyjnych (farmach PV). Rynek energetyki prosumenckiej może liczyć z kolei ok. 100 tys. małych instalacji fotowoltaicznych dla gospodarstw i małych firm. Eksperci oceniają wartość polskiego rynku fotowoltaicznego na ok. 30 mld zł.

K.K.: Dziękuję za rozmowę.

smart-grids.pl maybatt

Newsletter

Patronaty medialne

Wyszukiwarka

Free Joomla! template by Age Themes